Mentoring

Moje lekcje z mentoringu – czego nauczyłam się od swojej mentorki

Kiedy zaczynałam swoją drogę zawodową mentorki biznesu, wydawało mi się, że poradzę sobie sama. Przecież są kursy, książki, podcasty… Tyle wiedzy na wyciągnięcie ręki!
I faktycznie – sporo mogłam z tego wyciągnąć. Ale dopiero spotkanie z mentorką pokazało mi, jak ogromną wartość ma rozmowa z kimś, kto przeszedł tę drogę wcześniej.

Dziś chcę się podzielić kilkoma lekcjami, które wyniosłam z tej relacji.


1. Nie musisz znać wszystkich odpowiedzi

Moja mentorka wielokrotnie powtarzała: „Nie chodzi o to, by wiedzieć wszystko. Chodzi o to, by wiedzieć, kogo zapytać i gdzie szukać rozwiązań.” To uwolniło mnie od presji bycia „ekspertem od wszystkiego”.


2. Feedback to prezent, nawet jeśli boli

Na początku było trudno – usłyszeć, że coś mogłam zrobić lepiej, że popełniam powtarzalne błędy. Ale z czasem zrozumiałam, że szczery feedback to coś, czego najbardziej brakuje nam w pracy. Dzięki niemu rozwijałam się szybciej.


3. Sieć kontaktów to nie liczby, ale relacje

Mentorka pokazał mi, że networking to nie zbieranie wizytówek, tylko budowanie autentycznych relacji. To dzięki niemu poznałam ludzi, którzy później otworzyli przede mną nowe możliwości zawodowe.


4. Cierpliwość to klucz

Chciałam wszystkiego od razu – szybkiego awansu, dużych projektów, spektakularnych efektów. Mentorka przypominała: „Największe rzeczy wymagają czasu. Cierpliwość i konsekwencja to Twój najlepszy sprzymierzeniec.”


5. Najważniejsze pytanie brzmi: „Po co to robisz?”

Kiedy gubiłam się w zadaniach i obowiązkach, mentorka zawsze sprowadzał mnie do jednego pytania: „Po co?”. To pomogło mi podejmować lepsze decyzje – nie robić rzeczy tylko dlatego, że „tak trzeba”, ale dlatego, że prowadzą mnie do ważniejszych celów.


Podsumowanie

Dziś wiem, że mentoring nie jest jednorazową radą ani schematem, który ktoś przekazuje. To proces, który zmienia sposób myślenia.
Dzięki mentorce zyskałam nie tylko wiedzę, ale też większą pewność siebie, nowe możliwości i – co najważniejsze – świadomość, że rozwój to podróż, a nie sprint.

🙏 Jestem wdzięczna, że mogłam czerpać z jej doświadczenia. I wiem jedno – kiedyś sama chcę pełnić tę rolę dla kogoś innego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Ta treść jest chroniona!!