O mnie

Lilianna Falencikowska

Tak wyglądałam 25 lat temu. Od tamtego czasu dużo się zmieniło – urodziłam 2 synów, wybudowałam domek na działce rekreacyjnej, posadziłam kilka drzewek owocowych i krzewów.

Zmiana, zmiana i jeszcze raz zmiana

Zajęło mi lata nauczenie się zasad, jakimi rządzi się biznes. Nie wszystkie moje przedsięwzięcia były udane, ale teraz już wiem, do czego się absolutnie nie nadaję.

Spełniam swoje dziecięce marzenia, które podobnie jak biznesy, nie zawsze były udane. Jedno wiem na pewno – warto było ich spróbować, by móc zacząć realizować kolejne marzenie. A na liście mam ich całkiem sporo.

Zacznij od głowy

Najważniejsza zasada, jaką poznałam, to ta, aby nigdy nie przestawać się uczyć czegoś nowego. Nawet nie wiem, kiedy dana umiejętność mi się przyda. Wśród wielu kursów i szkoleń, w jakich brałam udział jest kurs modniarstwa i robienia fascynatorów, kurs krawiectwa i zdobienia paznokci.

Jestem w wieku 50+

I dobrze mi z tym, bo wiek, to tylko liczba, ważniejsze co jest w sercu i w głowie.

Do tego jestem Toastmasterką, żadne wystąpienie publiczne nie jest mi straszne.

error: Ta treść jest chroniona!!